Jest jednak druga strona medalu. Jak wykazują badania, przedsiębiorcy nie znają prawa upadłościowego i naprawczego i dlatego bardzo często nie są świadomi, że są … niewypłacalni – zgodnie z definicją określoną w ustawie. Zestawienie działań Ministra Gospodarki, które są planowane na lata 2013 i 2014 obejmuje zarówno udostępnienie narzędzi informatycznych, które pozwolą przedsiębiorcy monitorować własną sytuację, powołanie Centrum Monitorowania Zmiany Gospodarczej, które będzie prowadziło działania prewencyjne wobec firm i pracowników. Ich efektem ma być wczesna identyfikacja zagrożeń i reakcja na nie. I po trzecie - najbardziej rozbudowana część szkoleniowo – doradcza. Mocno trzymam kciuki za powodzenie tego programu, lecz nie mogą to być wyłącznie nudne szkolenia, których uczestnicy będą zaciągani „z ulicy”! Potrzebne jest na pewno skuteczne uświadomienie przedsiębiorcy jego sytuacji, w szczególności względem otoczenia biznesowego i pomoc nie tylko doradcza lecz i finansowa będąca elementem programu naprawczego.
I tutaj widzę rolę izb gospodarczych, które mogą być miejscem, gdzie przedsiębiorca otrzyma wiarygodną informację na temat sytuacji swojej firmy oraz dostęp do narzędzi sanacyjnych.
Program Ministra Gospodarki zakłada także wsparcie doradcze oraz finansowe dla przedsiębiorców na etapie ponownego podejmowania działalności gospodarczej. To bardzo cenna inicjatywa, gdyż wszyscy mamy świadomość, że porażki biznesowe są naturalnym zjawiskiem zarówno w okresie hossy jak i bessy w każdym kraju. Ale… uważam, że owe wsparcie winno następować, gdy przedsiębiorca „upadnie z klasą”. Co to oznacza? Moim zdaniem każdy przedsiębiorca ma prawo do porażki, lecz nie ma prawa do wciągania w otchłań upadłości swoich kontrahentów.Czyli przedsiębiorca musi podjąć aktywne działania naprawcze w swojej firmie jeśli ona znajdzie się w trudnej sytuacji. Oczekiwanie szczęśliwego zbiegu okoliczności, kolejnego kredytu czy też nowego projektu z super marżą bez działań sanacyjnych przedsiębiorcy jest niedopuszczalne i winno być napiętnowane. Sytuacja, w której bardzo duże firmy składając wniosek o upadłość nie dysponują środkami na pokrycie kosztów postępowania nie powinna także mieć miejsca. Na pewno potrzebna jest większa świadomość przedsiębiorców oraz narzędzia, które zdiagnozują kryzysową sytuację.
Akceptacja porażek biznesowych i wsparcie przedsiębiorców ponownie podejmujących wyzwania biznesowe to jeden z czynników przekładających się na innowacyjność gospodarki.
Jednak musimy nauczyć się reagować szybko na sytuacje kryzysowe w firmach i w efekcie nie szkodzić naszym partnerom i kontrahentom. Zasady etycznego zachowania się w sytuacjach kryzysowych nabierają znaczenia w kontekście POLITYKI NOWEJ SZANSY.
