O autorze
Od euforii lat 90-tych, po okresy hossy i kryzysów, od prowadzenia ksiąg podatkowych właścicielom straganów na Rynku Jeżyckim w Poznaniu, poprzez pierwsze prywatyzacje, liczne restrukturyzacje, Wprowadzenie DGA na giełdowy parkiet, sprzedaż Stoczni Gdańsk, powołanie Grupy Energetycznej ENEA, czy wsparcie 8.000 zwolnionych pracowników Stoczni Gdynia i Szczecin, setki, tysiące projektów doradczych, Po 25 latach - z paletą doświadczeń biznesowych, z dystansem do zmian w otoczeniu i bazą wiedzy o zachowaniach przedsiębiorców, postanowiłem odnieść się do obecnych zjawisk w polskiej gospodarce.

Więcej o mnie na:
www.sanacjafirm.pl
www.dga.pl
LinkedIn

ROZKOSZ SŁUCHANIA – CZYLI PRZYGODA Z KSIĄŻKĄ W AUCIE

Początek mojej przygody z audiobookami to pokłosie spotkań, na których przeważnie milczałem. Koledzy rozprawiali o kolejnych przygodach Mikeala Blomkvista i Lisbeth Salander, a ja… kupiłem dość grubą książkę, która stała na półce w oczekiwaniu na grypę lub letnie wakacje. Od projektu do projektu, ciągle w aucie – sukcesem było ”zaliczanie” w weekend najnowszego numeru „Polityki”. Obszerna powieść Stiega Larssona było poza moim zasięgiem czasowym.

W listopadzie 2010r. stałem się jednak pełnoprawnym uczestnikiem dyskusji o książce „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”. Rozwiązanie okazało się nader proste.
Wystarczyło poświęcić raptem 40 – 50 min. dziennie w drodze do pracy przemierzanej autem i ok. 10 godzin tygodniowo w podróży służbowej a bez problemu nadrobiłem literackie zaległości. I to nie tylko te kryminalne! Interpretacja Krzysztofa Gosztyły spowodowała, że nierzadko słuchałem audiobooka jeszcze w garażu. Trzy książki z serii Milenium (Wydawnictwo Czarna Owca) były wspaniałym początkiem mojej przygody z książkami audio.



Świadomie zrezygnowałem ze światowych przebojów muzyki rozrywkowej, wiadomości najczęściej złych, nie zawsze mądrych dyskusji polityków. Zostałem fanem czytanych powieści i opowiadań. Moimi gwiazdami zostali Krzysztof Gosztyła, Anna Dereszowska, Jan Peszek i jego córka, Borys Szyc i wielu, wielu lektorów, z którymi dzielę drogę „do” i „z” pracy.

Rok 2013 to kilkanaście wysłuchanych audiobooków (choć muszę przyznać, że nie zawsze starczyło mi chęci dotrwania do końca nagrania). W kilku felietonach podzielę się z Państwem moimi refleksjami po wysłuchaniu niektórych audio książek, a następnie będę promował (lub też nie) kolejne tytuły przesłuchiwane na bieżąco w odtwarzaczu mojego auta. Uczynię to razem z Moniką Długą, blogerką (http://godsavethebook.blogspot.com/), recenzentką książek na wielu portalach, laureatką najlepszej recenzji książki nominowanej do Literackiej Nagrody NIKE 2013.

Rok 2013 zakończyłem wysłuchaniem książki „Projektu Matka” autorstwa Małgosi Łukowiak. Kilka razy przymierzałem się do wsunięcia płytki do odtwarzacza w aucie. Mam przyjemność prawie codziennie widywać Autorkę, przez wiele lat pracownika DGA, która obecnie pracuje w zaprzyjaźnionej kancelarii. Emocje związane z bliską współpracą, temat – macierzyństwo oraz czas trwania audiobooka – 13 godzin, skłoniły mnie do wybrania terminu, w którym na pewno spokojnie wysłucham „Niepowieści”. Grudzień idealnie pasował. Przed rozpoczęciem słuchania poprosiłem Monikę o recenzję audiobooka i oto ona:

Już po pierwszych zdaniach wypowiedzianych przez lektorkę audiobooka Annę Dereszowską wiemy, że będzie to bardzo udane spotkanie z „Niepowieścią” Małgorzaty Łukowiak. Książka poznańskiej blogerki, która od kilku lat prowadzi blog zimno.blog.pl jest niezwykłym i niebanalnym świadectwem macierzyństwa, dalej rodzicielstwa. „Projekt Matka” to patchworkowa publikacja utkana z postów autorki umieszczanych na stronie bloga. Zawiera, najogólniej rzecz ujmując, matczyne „zmagania” i „potyczki” dnia codziennego. Według następującej chronologii: od momentu decyzji o chęci posiadania dziecka do chwili, w którym autorka jest matką aż trojga pociech. Książka, co nie zawsze jest sprawą oczywistą przy publikacjach blogowych, został napisana pięknym i starannym językiem (co doskonale zresztą potrafiła podkreślić lektorka audiobooka). Precyzja słowa, trafność przemyśleń i opisów – to wszystko składa się na bardzo wartościową publikację.

Ale wróćmy jeszcze na moment do meritum, do treści książki audio. To lektura, której odsłuchanie szczególnie polecam młodym matkom. Lecz nie będzie to łatwe spotkanie z macierzyństwem, w każdym razie nie wersji uładzonej i ocenzurowanej. Łukowiak opowiada o trudach i mozole, o pocie i łzach. O momentach pięknych, ale też rozczarowujących. Wszystkie te emocje świetnie w pełni wybrzmiewają w lekturze Dereszowskiej. „Projekt Matka” to bardzo potrzebna i niebanalna lektura. Doskonały audiobook z udziałami dwóch świetnych kobiet – Łukowiak i Dereszowskiej. (źródło recenzji: http://www.audiobook.pl/p/pl/6489/projekt_matka-audiobook-malgorzata_lukowiak-1cd_-_mp3.html)

Po trzynastu godzinach słuchania historii wspaniałej prawniczki - Małgosi, matki kilkorga dzieci – obiema rękoma podpisuję się pod recenzją Moniki.

Początek roku to liczne przyrzeczenia, zobowiązania i nowe wyzwania. Ja postanowiłem sanować moje młodzieńcze błędy i wysłuchać kilku książek z kanonu literatury światowej, na które niestety nie starczyło mi czasu w wieku lat siedemnastu. Rozpocząłem od „Dżumy” Alberta Camus. Monika audiobook oceniła bardzo wysoko:

Powieść “Dżuma” Alberta Camus jest dziełem, które bezdyskusyjnie należy do kanonu literatury XX wieku. Paraboliczny tekst o rozprzestrzeniającej się w zawrotnym tempie chorobie jest jednym z bodaj najbardziej znanych i cenionych tekstów francuskiego autora. O tej książce napisano i powiedziano naprawdę wiele. Powielekroć interpretowana i rozkładana na literackie czynniki pierwsze. Z niemal chirurgiczną precyzją zbadana przez znawców literatury. Wydawać, więc by się mogło, że nie kryje przed odbiorcą już żadnych tajemnic. A jednak! Obcując z powieścią w wersji audio można odnieść wrażenie, że tekst Camusa na nowo otwiera pole analitycznych ścieżek i kontekstów. Doskonała interpretacja „Dżumy” przez Adama Ferency sprawia, że camusowska przypowieść o złu zyskuje całkiem nową jakość.

Nie sposób ocenić wkładu lektora w odbiór tegoż dzieła. Niełatwe losy i decyzje,
głównego bohatera –lekarza Bernarda Rieux, który walczy z zarazą w imię tylko i wyłącznie własnych przekonań dotyczących moralności (nie zaś odwołań religijnych), w dosłownym i przenośnym sensie wybrzmiały w całkiem nowej, pełniejszej formie.


Starannie przeczytany tekst, słowo po słowie, zdanie po zdaniu, pozwala nam spojrzeć inaczej, szerzej na decyzje głównego bohatera „Dżumy”. Dzięki Adamowi Ferency mamy możność uczestniczenia w dramacie postaci. W pełniejszy i bardziej wartościowy sposób dzielimy z nim rozpacz i krótkie momenty nadziei. Głos aktora i aranżacja dźwiękowa nagrania sprawiają, że „Dżuma” Camus zaistniała w świadomości słuchaczy w zupełnie innej, doskonalszej i szerszej postaci. Bowiem Ferency wydobył z tekstu to, co najważniejsze, czyli dramat człowieka w obliczu niewyobrażalnej tragedii. „Dżuma” to audiobook zdecydowanie warty polecenia. (źródło recenzji: http://www.audiobook.pl/p/pl/3929/dzuma-audiobook-albert_camus-1cd_-_mp3.html)

I nie ukrywam – nie zawiodłem się. Moja refleksja po wysłuchaniu „Dżumy” była wsparta na pewno życiowym doświadczeniem, wiekiem i łatwiejszym zrozumieniem myśli Autora.
To na pewno zachęca do kolejnych literackich powrotów do szkolnych lat.

I tak zamieniłem monotonny i przewidywalny świat samochodowej podróży na literacki raj. Warto.
Trwa ładowanie komentarzy...